Uczniowie znęcali się nad chorym 14-latkiem. Nagranie mrozi krew w żyłach

Uczniowie znęcali się nad chorym 14-latkiem. Nagranie mrozi krew w żyłach

Policja
Policja Źródło: Shutterstock / Art Studio
Adrian Błaszczyk – społecznik z Łodzi – opublikował w sieci mrożące krew w żyłach nagranie. Tak uczniowie jednej ze szkół potraktować mieli niepełnosprawnego chłopca. „Sprawą zajmuje się policja” – pisze młody mężczyzna.

W trakcie trwającego kilka minut wideo widzimy nastolatka, którego koledzy i koleżanki biją (kopią, skaczą, uderzają dłonią w policzek), a także każą klęczeć czy opluwają. Chłopiec, w przeciwieństwie do rówieśników, nie bawi się tak dobrze – wyraźnie zadawane ciosy sprawiają mu ból, a także ogromne cierpienie psychiczne. Co ciekawe, na filmie widzimy także dziewczyny, które nie reagują na zachowanie swoich kolegów. Obecnie wideo ma wyciszony dźwięk, więc nie wiadomo, czy w jakiś sposób się do nich zwracały lub do poszkodowanego.

Chłopiec jest niepełnosprawny. W rozmowie z Onetem mama 14-latka wyjaśnia, że w przeszłości przeszedł operację biodra, a jego sposób poruszania się ma związek z martwicą kości lewej nogi.

Łódź. 14-latek został zabrany przez mamę do szpitala. Powiadomiła o wszystkim policję

Film pochodzi z początku lutego. Nastolatkowie, których zachowanie może nosić znamiona znęcania się nad rówieśnikiem, przebywali wtedy w parku daleko od szkoły podstawowej, do której uczęszcza poszkodowany. – Tego dnia syn był maltretowany – nazywa rzecz po imieniu opiekunka prawna ofiary. To, że materiał teraz nagle trafił do sieci, to było zaskoczenie dla mieszkanki województwa łódzkiego. Kobieta przekazała redakcji, że po zdarzeniu zabrała syna do placówki medycznej. W szpitalu wymiotował. Powiadomiła o pobicu także miejscową policję.

14-latek zmierzał na spotkanie z ojcem, jednak w okolicy parku zaczepiła go grupka nastolatków, których widać na filmie. Miał nie sprowokować rówieśników – wygląda na to, że zaczepili go dla rozrywki. Nie są to uczniowie tej samej szkoły, do której chodzi chłopiec. Prawdopodobnie zwrócili na niego uwagę z powodu nieprawdłowo rozwiniętej lewej nogi, przez którą nie porusza się normalnie. Zamiast współczuć koledze, potraktowali go w straszny, godny potępienia sposób.

Rozmówczyni Onetu mówi, że jej syn ogromnie się bał – dlatego nie próbował uciekać przed kolegami i koleżankami.

Łódzkie. Policja o „zatrzymaniach”. Mundurowi namierzyli dwóch 14-latków i 16-latka

We wtorek policjanci z woj. łódzkiego poiinformowali na Facebooku o zatrzymaniu sprawców pobicia małoletniego. „Szybko namierzyliśmy [przypomnijmy, że chodzi o sprawę sprzed miesiąca – red.] i zatrzymaliśmy dwóch nieletnich sprawców (14 i 16 lat), którzy pobili małoletniego. Nagranie z tego zdarzenia krążyło w mediach społecznościowych. Sprawą zajmie się sąd rodzinny” – podają służby.

Niedługo później, również 11 marca – po południu – ws. pojawił się następny komunikat. Mundurowi „zatrzymali kolejnego 14-latka, który brał udział w pobiciu małoletniego”. „Ustalono również tożsamość trzech dziewczyn zaangażowanych w zdarzenie” – poinformowali.

Czytaj też:
Tragedia we Franciszkowie. Nie żyje 1,5-roczne dziecko
Czytaj też:
Zwłoki w Wiśle. Tożsamość osoby zmarłej „pozostaje nieznana”

Źródło: onet.pl / Policja