Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartkowy poranek w wielkopolskiej miejscowości Przyprostynia (okolice Nowego Tomyśla). 39-letnia kobieta wyjeżdżała autem z garażu. Najechała na swojego 5-letniego syna.
Przyprostynia. Matka, wyjeżdżając z garażu, najechała na pięcioletniego syna
Wypadek miał miejsce około godziny 7:45. W rozmowie z „Faktem” dodatkowych informacji udzieliła mł. asp. Maja Pietruńko z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.
– Nie zachowała szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru cofania i najechała na pięcioletniego chłopca, który znajdował się poza pojazdem – powiedziała dziennikarzom oficer prasowy.
Na miejsce zdarzenia wezwano służby ratunkowe. Pięciolatka wyciągnięto spod auta. Helikopter Lotniczego Pogotowania Ratunkowego zabrał go do poznańskiego szpitala.
– Chłopczyk doznał ogólnych potłuczeń – powiedziała „Faktowi” mł. asp. Pietruńko.
Matkę poddano badaniu na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu i stwierdzono jej trzeźwość. Życiu poszkodowanego młodzieńca nie zagraża niebezpieczeństwo. Prokuratura i policyjni śledczy zajmą się dalszą analizą zdarzenia.
Łąka. Matka potrąciła czteroletniego syna
Do podobnego zdarzenia doszło w czerwcu 2024 roku w miejscowości Łąka w województwie śląskim. Wyjeżdżająca z działki kobieta nie zauważyła wybiegającego z ogródka czteroletniego syna, który został potrącony tylną oponą auta.
Wezwane na miejsce zdarzenia służby stwierdziły otarcia na kończynach dziecka. Chłopiec został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
– Maluch strasznie płakał, możliwe, że oprócz otarć dolega mu coś jeszcze. Jest jednak w dobrym stanie, niezagrażającym życiu – skomentował wtedy stan zdrowia dziecka Wojciech Janoszek z Komendy Powiatowej Policji w Pszczynie w rozmowie z Polsat News.
Czytaj też:
Matka 8-latka oskarżona o zabójstwo. Prokuratura ujawniła wstrząsające szczegółyCzytaj też:
Tragedia, która wstrząsnęła miastem. Jest zarzut w sprawie morderstwa nauczycielki
