Ustalenia Amerykańskiej Akademii Medycyny Snu są niepokojące. Jak się okazuje, niewinne ziewanie w ciągu dnia, a także potrzeba krótkich odpoczynków w postaci drzemki czy ciągłego sięgania po kawę (by „postawić” organizm „na nogi”) mogą świadczyć o groźnym niedoborze snu.
Jak zapewnia profesor Eric Olson, prezes AASM, niewystarczająca jego ilość przekłada się na większą liczbę wypadków samochodowych czy popełnianie błędów w miejscu pracy – a to dopiero początek listy możliwych konsekwencji. Zbyt krótki odpoczynek nocny wpływa tak naprawdę na pracę całego organizmu i prowadzi do wielu problemów zdrowotnych.
Niedobór snu odpowiada za nawet 100 tys. wypadków rocznie
Z badań AASM wynika, że nawet jedna trzecia Amerykanów zmaga się z uczuciem senności w ciągu dnia. Jest to jednak społecznie akceptowalne – na nikim nie robi wrażenia kolega czy koleżanka z pracy, która przysypia w trakcie wideorozmowy, czy sprawia wrażenie nieobecnej, rozkojarzonej. To, że ktoś narzeka na niewyspanie i potrzebuje drzemki, wpisało się w polski klimat (wręcz świadczy o wysokim statusie danej osoby). Doktor Kristen Knutson z Northwestern University zwraca uwagę, że osoby wypoczęte nie narzekają na problemy w tym obszarze.
Autorzy publikacji zaznaczają, że osoby niewyspane mogą czuć się nawet stosunkowo dobrze, ale to tylko złudzenie. Na niedoborze snu cierpi bowiem nasza pamięć, koncentracja, a także pozostałe funkcje poznawcze – co widać w testach. Co ciekawe, w trakcie dnia organizm może zapaść kilkukrotnie w mikrosen, co niekiedy może doprowadzić do tragedii – na przykład wtedy, gdy „chwyci” on nas nas za kierownicą. Z powodu senności dochodzi co roku do niemal 100 tysięcy niebezpiecznych zdarzeń drogowych.
Co więc należy robić? To proste i wie o tym chyba każdy – spać minimum siedem lub osiem godzin każdego dnia.
Te osoby potrzebują tylko 4-5 godzin snu dziennie. Dlaczego?
Zalecenie o ośmiu godzinach snu odnosi się do większości populacji, chociaż są wśród nas osoby, którym wystarczają zaledwie cztery czy pięć godzin snu.
Jak się okazuje, są one bardziej odporne na niewyspanie dzięki modyfikacjom genowym. Ustaleń tych dokonał między innymi profesor Ying-Hui Fu, który kierował zespołem badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Neurolog dowiódł, że niewielka część populacji posiada mutacje w genach regulujących rytm dobowy, np. DEC2.
Czytaj też:
Kot walczy z tobą o miejsce na kanapie? Oto powódCzytaj też:
Myślisz, że to woda? Dietetyk ostrzega: ten wybór może zrujnować twoje zdrowie
