Krecik z czeskiej telewizyjnej bajki został psychologiem, ginekologiem i położnikiem. Nowe wydanie przygód Krecika służyć ma seksualnemu wychowaniu dzieci.
Krecik to postać wymyślona przez Zdeńka Milera i Hanę Doskoczilovą. Jest bohaterem ponad 50 filmów animowanych znanych na całym świecie. Książki opisujące jego przygody przełożone zostały na wiele języków.
Autorzy tych opowieści wydali nową opowieść o przygodach małego bohatera "Krecik i mamusia".
Książka przeznaczona jest dla dzieci "od czterech lat". Krecik występuje w niej nie tylko jako ten, kto opowiada o poznaniu się pary zajączków, jest świadkiem ich związku, ale także jako ginekolog i położnik.
Według czeskiej krytyki, która nowe dzieło Milera i Doskoczilovej przyjęła z rezerwą, szczytową sceną utworu jest nie tylko opowieść, ale i przedstawienie porodu, w trakcie którego mądra Sowa radzi: "oddychamy, mamusiu, oddychamy głęboko..., a teraz szybciej, jeszcze szybciej, a kiedy powiem - zacznie pani przeć".
Sam poród symbolicznie przedstawiony przez Milera opisany został słowami: "Wychodzi pierwszy zajączek, a po nim następny z brzuszka idzie jak po maśle", co owady z łąki przyjmują okrzykiem: "Brawo, będziemy mieć nowych kolegów".
W nowej opowieści o Kreciku symboliczny bocian pojawia się, ale jedynie jako ten, który już narodzonym zajączkom przynosi spodenki. Samo poczęcie w książeczce dla "dzieci od czterech lat" opisane zostało słowami: "tulili się do siebie coraz bardziej i bardziej i naraz wyglądali nie jak dwa, ale jak jeden zając".
les, pap
Autorzy tych opowieści wydali nową opowieść o przygodach małego bohatera "Krecik i mamusia".
Książka przeznaczona jest dla dzieci "od czterech lat". Krecik występuje w niej nie tylko jako ten, kto opowiada o poznaniu się pary zajączków, jest świadkiem ich związku, ale także jako ginekolog i położnik.
Według czeskiej krytyki, która nowe dzieło Milera i Doskoczilovej przyjęła z rezerwą, szczytową sceną utworu jest nie tylko opowieść, ale i przedstawienie porodu, w trakcie którego mądra Sowa radzi: "oddychamy, mamusiu, oddychamy głęboko..., a teraz szybciej, jeszcze szybciej, a kiedy powiem - zacznie pani przeć".
Sam poród symbolicznie przedstawiony przez Milera opisany został słowami: "Wychodzi pierwszy zajączek, a po nim następny z brzuszka idzie jak po maśle", co owady z łąki przyjmują okrzykiem: "Brawo, będziemy mieć nowych kolegów".
W nowej opowieści o Kreciku symboliczny bocian pojawia się, ale jedynie jako ten, który już narodzonym zajączkom przynosi spodenki. Samo poczęcie w książeczce dla "dzieci od czterech lat" opisane zostało słowami: "tulili się do siebie coraz bardziej i bardziej i naraz wyglądali nie jak dwa, ale jak jeden zając".
les, pap