Stuletni kierowca spowodował w Los Angeles wypadek, w którym rannych zostało dziewięcioro dzieci i dwoje dorosłych. Do wypadku doszło, gdy mężczyzna stracił kontrolę nad samochodem i wjechał w grupę ludzi przed budynkiem szkoły.
Stan czterech z dziewięciorga dzieci zakwalifikowano najpierw jako krytyczny, ale obecnie ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawca wypadku twierdził, że zawiodły hamulce jego auta. Policja bada obecnie przyczyny kolizji i - jak zapowiedziała jej rzeczniczka Karen Rayner - sprawdzi, czy umiejętności stuletniego kierowcy pozwalały na zachowanie przez niego prawa jazdy.
Władze nie podały personaliów kierowcy, ale lokalna telewizja ujawniła, że mężczyzna na początku września skończy 101 lat.PAP, arb