Minął termin, jaki włodarze Wrocławia wyznaczyli Romom na opuszczenia koczowiska mieszczącego się przy ul. Paprotnej. Będzie to drugi wniosek o eksmisję z miejskich terenów – informuje TVN 24.
Władze Wrocławia zapowiadają, że jeśli Romowie nie opuszczą terenu przy ul. Paprotnej, to zwrócą się do sądu o eksmisję. Miasto złoży pozew, jeżeli w najbliższych dniach dostanie informację, że Romowie nadal tam koczują.
Będzie to druga sprawa o eksmisję Romów we Wrocławiu, poprzednia dotyczy obozowiska przy ul. Kamieńskiego.
Przeciwko usuwaniu Romów protestują organizacje pozarządowe, zdaniem ich członków Romowie bardziej potrzebują pracy, niż mieszkań socjalnych. Twierdzą, że takich lokali w mieście jest bardzo mało, a przydzielenie ich poza kolejnością mogłoby skutkować nieprzewidzianymi sytuacjami.
- Oni potrzebują pracy. Bo jeśli będą mieli pieniądze, to sami sobie coś wynajmą – wyjaśnia Agata Ferenc ze stowarzyszenia "Nomada”.
jc, tvn24.pl
