31-latek wszedł pod nadjeżdżający pociąg w Gdańsku. Mężczyzna zginął na miejscu. Policja bada okoliczności zdarzenia - informuje TVN24.
Do tragedii doszło nad ranem we wtorek. Na wysokości ul. Starogardzkiej i Traktu św. Wojciecha 31-letni Gdańszczanin przechodził przez torowisko w miejscu niedozwolonym. Mężczyznę przejechał pędzący po torach pociąg relacji Elbląg-Gdynia.
- Nie wiadomo jeszcze, dlaczego mężczyzna wszedł na tory - poinformowała TVN24 Aleksandra Siermert, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Śledztwo w tej sprawie wszczęła już prokuratura. Jak przyznają prokuratorzy, ciężko powiedzieć czy była to próba samobójcza, czy nieszczęśliwy wypadek.
Początkowo ruch pociągów był całkowicie zablokowany. Pociągi jadące w stronę Gdańska miały ponad 100-minutowe opóźnienie. Ruch przywrócono po godzinie 9. - Porządek dnia i tak został zaburzony. W tej chwili występują opóźnienia od 40 do 70 minut - powiedział TVN24 rzecznik PKP w Gdańsku.
sjk, TVN24 Pomorze
- Nie wiadomo jeszcze, dlaczego mężczyzna wszedł na tory - poinformowała TVN24 Aleksandra Siermert, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Śledztwo w tej sprawie wszczęła już prokuratura. Jak przyznają prokuratorzy, ciężko powiedzieć czy była to próba samobójcza, czy nieszczęśliwy wypadek.
Początkowo ruch pociągów był całkowicie zablokowany. Pociągi jadące w stronę Gdańska miały ponad 100-minutowe opóźnienie. Ruch przywrócono po godzinie 9. - Porządek dnia i tak został zaburzony. W tej chwili występują opóźnienia od 40 do 70 minut - powiedział TVN24 rzecznik PKP w Gdańsku.
sjk, TVN24 Pomorze