Sąd aresztował na dwa miesiące trzech mężczyzn, którzy 4 października pobili lekarzy oraz pielęgniarki w szpitalu w Oławie. Ponadto usłyszeli prokuratorskie zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz stosowania gróźb karalnych.
-Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Oławie zastosował wobec Mateusza S., Łukasza K. oraz Dawida B. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy – poinformowała Małgorzata Klaus z wrocławskiej prokuratury okręgowej.
Poza zarzutami znieważenia oraz gróźb karalnych, Dawid B. oraz Łukasz K. usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego,. K. usłyszał także zarzut uszkodzenia mienia.
4 października trzech mężczyzn przyszło do szpitala w Oławie, ponieważ jeden z nich miał rozciętą rękę. Długa kolejka zdenerwowała jednak pacjenta. W efekcie doszło do szarpaniny z lekarzami i pielęgniarkami.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie o awanturujących się mężczyznach. Na miejsce został wysłany patrol. W szpitalu policjanci zastali trzech agresywnych kibiców, którzy byli pod wpływem alkoholu - powiedziała podinsp. Alicja Jędo z policji w Oławie.
Jeden z mężczyzn, którzy przyszli do szpitala, miał rozcięta rękę. Nie chciał jednak czekać w kolejce. Kibice zaczęli krzyczeć, część przestraszonych pacjentów w poczekalni wyszła na zewnątrz. - Mężczyźni krzyczeli, że chcą być przyjęci. Doszło do szarpaniny z lekarzem oraz pielęgniarkami - wyjaśniła Jędo. W wyniku bójki poszkodowany został lekarz, który udzielał mężczyźnie z rozciętą ręką pomocy.
ml, pr, tvn24.pl
Poza zarzutami znieważenia oraz gróźb karalnych, Dawid B. oraz Łukasz K. usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego,. K. usłyszał także zarzut uszkodzenia mienia.
4 października trzech mężczyzn przyszło do szpitala w Oławie, ponieważ jeden z nich miał rozciętą rękę. Długa kolejka zdenerwowała jednak pacjenta. W efekcie doszło do szarpaniny z lekarzami i pielęgniarkami.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie o awanturujących się mężczyznach. Na miejsce został wysłany patrol. W szpitalu policjanci zastali trzech agresywnych kibiców, którzy byli pod wpływem alkoholu - powiedziała podinsp. Alicja Jędo z policji w Oławie.
Jeden z mężczyzn, którzy przyszli do szpitala, miał rozcięta rękę. Nie chciał jednak czekać w kolejce. Kibice zaczęli krzyczeć, część przestraszonych pacjentów w poczekalni wyszła na zewnątrz. - Mężczyźni krzyczeli, że chcą być przyjęci. Doszło do szarpaniny z lekarzem oraz pielęgniarkami - wyjaśniła Jędo. W wyniku bójki poszkodowany został lekarz, który udzielał mężczyźnie z rozciętą ręką pomocy.
ml, pr, tvn24.pl