Jak podaje RMF24, skradziona w zeszłym tygodniu rzeźba z Białogardy na Pomorzu, dzięki publikowanym przez media zdjęciom, została odnaleziona. Potężna postać z drewna została... zwrócona.
Na komisariat w Łebie zgłosił się mężczyzna, który przywiózł figurę twierdząc, iż kupił ją na giełdzie w Koszalinie. Nie wiedział, że jest kradziona, dopiero dzięki publikowanym w mediach zdjęciom zorientował się, skąd pochodzi rzeźba.
Według portalu lebork24.info, policja nie wyklucza postawienia zarzutów paserstwa znalazcy – okoliczności podane przez mężczyznę są wyjaśniane. Niewykluczone, iż to on może być złodziejem.
Warta 2,5 tysiąca złotych drewniana rzeźba promowała pomorską gminę Wicko. Stała przy drodze 214 w okolicach miejscowości Białogarda. Teraz najprawdopodobniej wróci na swoje miejsce.
RMF24, dk
Według portalu lebork24.info, policja nie wyklucza postawienia zarzutów paserstwa znalazcy – okoliczności podane przez mężczyznę są wyjaśniane. Niewykluczone, iż to on może być złodziejem.
Warta 2,5 tysiąca złotych drewniana rzeźba promowała pomorską gminę Wicko. Stała przy drodze 214 w okolicach miejscowości Białogarda. Teraz najprawdopodobniej wróci na swoje miejsce.
RMF24, dk
