Dzieci zatruły się ołowiem. "Gryzły za dużo ołówków"

Dzieci zatruły się ołowiem. "Gryzły za dużo ołówków"

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
W Chinach w miejscowości położonej niedaleko kombinatu chemicznego, odkryto we krwi ok. 300 dzieci wysoki poziom ołowiu. Po tym jak zamknięto fabrykę, lokalne władze w kuriozalny sposób tłumaczyły zaistniałą sytuację.
Wskutek stwierdzenia zatrucia u dzieci, fabryka została czasowo zamknięta, a ponadto wszczęto dochodzenie. Lokalne władze wyrażały swój sprzeciw wobec takiego rozwoju sytuacji, ponieważ zamknięcie fabryki oznaczało dla nich zmniejszenie wpływów z podatków. W związku z tym jej przedstawiciele poinformowali, że przyczyną zatrucia mogło być „zbyt częste gryzienie ołówków”. Nie sprecyzowali jednak, w jaki sposób można się zatruć grafitem. Tak kuriozalna argumentacja wywołała falę oburzenia wśród miejscowej ludności, a o sprawie stało się głośno w całym kraju.

Choć rządzący na szczeblu centralnym deklarują gotowość do walki z zatruwaniem środowiska, lokalne władze są przyzwyczajone do trwającej wiele lat nadmiernej eksploatacji zasobów.

Tygodnik Zamojski