Gazety piszą, że pobyt Plavsić w więzieniu Kronoberg poruszył nie tylko więźniów, ale i strażników. Skazana dostała osobną, przestronną celą z własną toaletą, a nawet osobny dziedziniec na spacery w dowolnym czasie. Na urodziny dostała od dyrektora więzienia tort.
"Pomimo że jest starszą kobietą, to jest przestępcą wojennym i nie powinna być traktowana z takimi luksusami. Nasi szefowie uważali jednak, że jej się to należy" - powiedział jeden ze strażników, który jednak wolał zachować anonimowość.
Dyrektor więzienia Kronoberg Peter Carlsson powiedział, że "to nie było to żadne szczególne traktowanie, tylko zaspokojenie potrzeb więźnia ze względów humanitarnych".
Carlsson nie chciał komentować informacji o torcie, powiedział jedynie, że "zaistniała taka potrzeba". "Chcieliśmy sprawić jej przyjemność" - tłumaczył.
Dziennik "Expressen", komentując "więzienny tort" i luksusy pani Plavsić, przypomniał, że w lutym Plavsić została skazana na 11 lat więzienia przez haski trybunał ds. zbrodni w byłej Jugosławii. Podczas czystek etnicznych w Bośni zginęło co najmniej 200 tys. osób.
Średni koszt utrzymania więźnia w szwedzkim wiezieniu wynosi 1800 koron za dobę (900 złotych).
sg, pap