Niemiecki trybunał konstytucyjny będzie musiał rozstrzygnąć, czy osoba z Tajlandii, która po operacji zmiany płci stała się kobietą, może wstąpić w normalny związek małżeński z Niemcem.
Sąd najwyższy Bawarii, w odróżnieniu od sądów niższych instancji, uznał, że nic nie stoi na przeszkodzie, ale - ponieważ w grę wchodzi jedno z podstawowych praw człowieka, czyli prawo do równouprawnienia - sędziowie bawarscy postanowili przedstawić tę sprawę trybunałowi konstytucyjnemu.
Rzecz w tym, że w Niemczech tylko obywatelom tego kraju przysługuje prawo do zarejestrowania zmiany płci. Tymczasem Taj/Tajka, choć mieszka w Niemczech na stałe, zachował/a obywatelstwo Tajlandii.
W Tajlandii ta 28-letnia osoba, która w 1999 roku przeszła operację zmiany płci, w świetle prawa wciąż jest mężczyzną.
Do akt sprawy dołączona jest opinia dwóch biegłych-psychiatrów, którzy orzekli, że osoba ta "czuje się kobietą" i że można "z dużym stopniem prawdopodobieństwa" przewidzieć, że nie zmieni się to w przyszłości.
sg, pap