Rozmowa z Romanem Giertychem, wicepremierem i ministrem edukacji
Anita Werner i Paweł Siennicki: Nie będzie pan sztywniakiem w tej rozmowie?
Roman Giertych: Sztywniakiem? To mnie nie znacie.
Chcemy ocieplić pana wizerunek. Pije pan?
Piję. Czerwone wino.
Tańce?
Z żoną. Nawet nieźle.
A zapach jointa pan rozpozna?
Nie. Przez chwilę nawet zastanawiałem się, o co mnie pytacie.
Nie ma pan dość, że premier strofuje pana jak sztubaka?
Kto się czubi, ten się lubi. Mówiąc poważnie - to premier powinien mnie bronić, gdy jestem atakowany.
Jest pan z premierem na ty?
Nie. Ani z premierem, ani z prezydentem. Jestem po imieniu ze wszystkimi, z wyjątkiem polityków PiS.
Roman Giertych: Sztywniakiem? To mnie nie znacie.
Chcemy ocieplić pana wizerunek. Pije pan?
Piję. Czerwone wino.
Tańce?
Z żoną. Nawet nieźle.
A zapach jointa pan rozpozna?
Nie. Przez chwilę nawet zastanawiałem się, o co mnie pytacie.
Nie ma pan dość, że premier strofuje pana jak sztubaka?
Kto się czubi, ten się lubi. Mówiąc poważnie - to premier powinien mnie bronić, gdy jestem atakowany.
Jest pan z premierem na ty?
Nie. Ani z premierem, ani z prezydentem. Jestem po imieniu ze wszystkimi, z wyjątkiem polityków PiS.
Więcej możesz przeczytać w 26/2007 wydaniu tygodnika Wprost .
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.