Ta książka może wpłynąć na myśl całego pokolenia – prorokował „The Times" w 1950 r. znaczenie dzieła Ernsta Gombricha. Nie przewidział, że „O sztuce" stanie się książką, która nie straci na aktualności nawet pół wieku później. Nakładem wydawnictwa Rebis ukazała się właśnie polska edycja szesnastego już wydania pracy brytyjskiego historyka sztuki. To wprowadzenie w świat malarstwa, rzeźby i architektury rozeszło się już w ponad ośmiomilionowym nakładzie, w ponad 30 językach. „Nie ma w istocie czegoś takiego jak Sztuka. Są tylko artyści" – zaczyna swoje dzieło Gombrich. „Sztukę” rozumie on w sensie antycznym, jako umiejętność i rzemiosło, dlatego nie interesuje go intencja artysty, lecz biegłość, z jaką stworzył dzieło. Choć jest to jedna z najważniejszych pozycji z zakresu historii sztuki i estetyki, pytani przez nas czołowi polscy artyści – Edward Dwurnik czy Wilhelm Sasnal – nie mogli jej ocenić, gdyż nigdy nie słyszeli ani o książce, ani o autorze.
O autorze
Sir Ernst Hans Josef Gombrich (1909-2001) urodził się w Wiedniu w rodzinie żydowskiej. Większość jego rodziny zginęła z rąk nazistów, a sam Ernst dorosłą część życia spędził w Wielkiej Brytanii. W czasie II wojny zajmował się monitoringiem niemieckich radiostacji. Po wojnie pracował w Warburg Institute, gdzie w 1959 r. uzyskał profesurę. Zgłębiając zagadnienia estetyczne, stosował wiele metod, m.in. psychologię percepcji. Interesował go przede wszystkim wpływ dzieła na odbiorcę. Badał zarówno twórczość Botticellego, jak i propagandowe wytwory Goebbelsa. Studiował historię sztuki, archeologię, uczęszczał na wykłady z psychologii i filozofii. Zdobył ogromne uznanie jako naukowiec. W 1972 r. nadano mu tytuł szlachecki, a w 1988 r. królowa odznaczyła go Orderem Zasługi. Prócz „O sztuce" najbardziej znane jego dzieła to „Sztuka i złudzenie", „Krótka historia świata" oraz zbiory esejów „The Sense of Order” czy „The Image of the Eye”.
Tajemnica sukcesu (książki)
według autora:
Prostota i przystępność stylu: „Dołożyłem starań, by uniknąć tych pułapek [pretensjonalnego żargonu i fałszywego sentymentu] i używać prostego języka, ryzykując nawet niedbałe i nieprofesjonalne brzmienie".
Rozbudowana strona graficzna: „Pierwszą zasadą było to, że nie będę pisał o dziełach, których nie mogę pokazać na ilustracjach. Nie chciałem, żeby tekst zmienił się w listę nazwisk niewiele lub nic niemówiących tym, którzy nie znają omawianych dzieł".
Ostre kryteria selekcji: „To zawiodło mnie do drugiej zasady, czyli ograniczenia się wyłącznie do prawdziwych dzieł sztuki, z pominięciem wszystkiego, co mogłoby być ledwie interesujące jako przykład gustu czy mody."
Maria Poprzęcka,
historyk sztuki
Gombrich to papież historii sztuki. „O sztuce" to książka, której zamysłem jest spopularyzowanie zagadnień estetycznych. Gombrich czyni to lekkim, plastycznym językiem, zrywając z rodzimą tradycją, z niemieckim hermetycznym żargonem. To sprawia, że zrozumieją go ludzie nawet z niepełnym wykształceniem. Ale nie znaczy to, że dla samych historyków książka nie jest interesująca. Wręcz przeciwnie – ona inspiruje. Jednak najważniejsza jego książka to „Sztuka i złudzenie". To z niej dowiemy się, co Gombrich uważa za dzieło sztuki. Dzieło jest dla niego czymś, co konkretyzuje się dopiero w przestrzeni twórca – widz. To uczucia, oczekiwania, domysły tego ostatniego czynią je dziełem.

O autorze
Sir Ernst Hans Josef Gombrich (1909-2001) urodził się w Wiedniu w rodzinie żydowskiej. Większość jego rodziny zginęła z rąk nazistów, a sam Ernst dorosłą część życia spędził w Wielkiej Brytanii. W czasie II wojny zajmował się monitoringiem niemieckich radiostacji. Po wojnie pracował w Warburg Institute, gdzie w 1959 r. uzyskał profesurę. Zgłębiając zagadnienia estetyczne, stosował wiele metod, m.in. psychologię percepcji. Interesował go przede wszystkim wpływ dzieła na odbiorcę. Badał zarówno twórczość Botticellego, jak i propagandowe wytwory Goebbelsa. Studiował historię sztuki, archeologię, uczęszczał na wykłady z psychologii i filozofii. Zdobył ogromne uznanie jako naukowiec. W 1972 r. nadano mu tytuł szlachecki, a w 1988 r. królowa odznaczyła go Orderem Zasługi. Prócz „O sztuce" najbardziej znane jego dzieła to „Sztuka i złudzenie", „Krótka historia świata" oraz zbiory esejów „The Sense of Order” czy „The Image of the Eye”.
Tajemnica sukcesu (książki)
według autora:
Prostota i przystępność stylu: „Dołożyłem starań, by uniknąć tych pułapek [pretensjonalnego żargonu i fałszywego sentymentu] i używać prostego języka, ryzykując nawet niedbałe i nieprofesjonalne brzmienie".
Rozbudowana strona graficzna: „Pierwszą zasadą było to, że nie będę pisał o dziełach, których nie mogę pokazać na ilustracjach. Nie chciałem, żeby tekst zmienił się w listę nazwisk niewiele lub nic niemówiących tym, którzy nie znają omawianych dzieł".
Ostre kryteria selekcji: „To zawiodło mnie do drugiej zasady, czyli ograniczenia się wyłącznie do prawdziwych dzieł sztuki, z pominięciem wszystkiego, co mogłoby być ledwie interesujące jako przykład gustu czy mody."
Maria Poprzęcka,
historyk sztuki
Gombrich to papież historii sztuki. „O sztuce" to książka, której zamysłem jest spopularyzowanie zagadnień estetycznych. Gombrich czyni to lekkim, plastycznym językiem, zrywając z rodzimą tradycją, z niemieckim hermetycznym żargonem. To sprawia, że zrozumieją go ludzie nawet z niepełnym wykształceniem. Ale nie znaczy to, że dla samych historyków książka nie jest interesująca. Wręcz przeciwnie – ona inspiruje. Jednak najważniejsza jego książka to „Sztuka i złudzenie". To z niej dowiemy się, co Gombrich uważa za dzieło sztuki. Dzieło jest dla niego czymś, co konkretyzuje się dopiero w przestrzeni twórca – widz. To uczucia, oczekiwania, domysły tego ostatniego czynią je dziełem.

Więcej możesz przeczytać w 36/2008 wydaniu tygodnika Wprost .
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.